kobieta wielozadaniowa i wielodzietna.
RSS
wtorek, 17 maja 2011
zamykamy

Kochani,

jak widzę ilośc wejść z zeszłego tygodnia bliską 2000 to mi się serce sciska, że wciąż tu do mnie zaglądacie, choć w postach wieje pustkami. 

A Batmama juz dłużej sensu nie ma, bo ja po prostu nie mam czasu pisać.

dzieją się ciekawe rzeczy- dzieciaki są świetne i fajnie by było to sobie zapisać ku pamięci - ich teksty, ich szalone pomysły na wspólne zabawy. To, jak się kochają. I to, że czasem bywają tez małymi potworami, które mogłyby na chwilkę umilknąc lub nawet zniknąc.

Chciałabym miec czas, by pisac o zmaganiach kobiety, która weszła w rolę matki, kucharki i sprzątaczki i o oporze materii, kiedy się chce z tej roli wyjść. Rozkręcam jak mogę swój kołderkowo-śpiworkowy biznes. Wierzę w niego. wiem, ze moje produkty sa wyjątkowe. Ale pracuję zawsze z dzieckiem na kolanie, w locie, między zupą a myciem wanny, i nieraz ze zmęczenia chce mi sie wyć.

A w ogóle to juz mam dośc tych zup, tej ścierki do naczyń i zapierania ubrań. Marzę o pomocy domowej - tylko jeszcze trochę czasu potrzebuję, by było mnie na nia stac :-) czasu z dziecmi nadal nie chcę wymieniac na stabilizację i kawkę w korporacji, choćprzeciez i tam czekają na mnie ciekawe wyzwania.

dziekuję Wam za wspólne lata (ponad cztery!) - to był najważniejszy okres w moim życiu, nieraz także najtrudniejszy. Wasze komenatrze i mejle stanowiły podporę, bez której nie wiem, jak dałabym radę.

Poznaliscie moje życie, byliscie tu,kiedy rodziłam Milę, kiedy straciłam drugiego Maluszka i kiedy nadchodził rozrabiaka Tadzio.

Akceptowaliście mnie w wersji bez lukru i wtedy, gdy nie działo się nic. dziękuję jeszcze raz.

Batmamy nie kasuję. ciagle zaglądam do Was i korzystam z Waszych linków. Zdarza sie też, że ktoś "nowy" trafia na stare posty i pisze do mnie, że mu sie podobają - mam nadzieję, że będą mogły jeszcze kiedys komus posłuzyć.

 

 

23:07, batorysia
Link Komentarze (14) »
wtorek, 03 maja 2011
3 maja

Po całorocznej "żałobie narodowej" polska flaga zawieszona bez paska czarnej krepy przy wejsciu do mojego domu wyglada jakoś dziwnie. Jakby nie polska to flaga była.

17:02, batorysia
Link Komentarze (1) »
czwartek, 21 kwietnia 2011
Znowu

zrobił się taki czas, kiedy zadań jest więcej niż mam sił i godzin. Gubię się trochę w tym, co sobie na głowę wzięłam, zasypana jestem karteczkami z przypomnieniami "zrobić", "załatwić".

Ale juz niedługo, juz za chwilkę - zasłużone wakacje. W sobote wyjeżdżamy i nie bierzemy komputerów. W tym roku spędzimy Święta w naszym ścislym gronie - pierwszy raz - tylko dzieci i my.

Oczywiście - trochę mi żal. Ale też poczułam ulgę. Przytłacza mnie i przygnębia co roku to, co spotykam przy stole u moich rodziców. Pod płaszczykiem mądrych lub przynajmniej przyzwoitych rozmów, zarcików, grecznosci czai sie pustka, brak bliskich więzi. Atrapa rodziny, wydmuszka.

W duchu takich przemysleń wszystkim moim Czytelnikom życzę, z całego serca i wdzięcznościa, ze tu jeszcze u mnie bywacie,  żeby Wielkanoc przyniosła Wam radość, bliskość i nadzieję

23:22, batorysia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
gotowanie na trawie

gumowe spodnie to sprzęt niezbędny każdemu młodemu działkowcowi.

wiosna, hurra

23:38, batorysia
Link Komentarze (3) »
krótko o konkursach

Tylko tak informuję, ze aktualnie na ładnebebe mamy dwa:

- na naszym profilu na facebooku do jutra mozna wygrac ksiązcezkę o Rodzicielstwie bliskości ("Nie płacz, maleńswo") - wsytarczy nas polubić, kto jeszcze nie lubi, a potem odpowiedziec na proste pytanie. konkurs jest tu.

- i wiosenno-fotograficzny z nosidełki em do wygrania.

 

17:49, batorysia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 marca 2011
czwartek

Tadzio zjadł jajko na miękko wraz ze skorupką...

chwila nieuwagi, jak to się mówi.

10:40, batorysia
Link Komentarze (5) »
czwartek, 24 marca 2011
nie ma kupki

czyli historyczny moment. Pierwsze zdanie Tadzia.

Stało sie dla mnie pretekstem do obliczenia, ile też te moje dzieci teraz mają lat/miesięcy. Jakoś wydawało mi się, że Mila jest młodsza (wkrótce 4 lata!), a Tadzio starszy (taki samodzielny, a dopiero rok i siedem).

Zysków z agresywnej anginy brak. Napady goraczki, utrata kontaktu ze światem, rozbicie i połamanie. Akurat, kiedy tyle pracy, tyle planowanych spotkań i ważnych spraw do załatwienia.

czyli: stop, dziewczyno. Dzieciaki wdrapują się na kołdrę i przymilają, a w chwilach powrotu do normalnej temperatury nadrabiam telefony.

Na niedzielę szykuję się na Pchli Targ. Zapowiada się ekstra. Zachęcam, a nawet zapraszam, bo ładnebebe jest patronem mediowym.

 

16:47, batorysia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 marca 2011
after

stałam , zachęcałam do macania, zachwalałam, przekonywałam, uśmiechałam się. I było mi z tym bardzo fajnie. Powiem więcej: każda sprzedana kołderka była jak dobry seks. Ale najfajniejsze było to, że dostałam całą masę pozytywnego feedbacku: ludzie rozpoznawali mnie jako ładnebebe, chwalili, zapewniali, że czytają. Podziwiali kołderki i widziałam po ich oczach, kiedy mówią prawdę.

I to mnie nakręcało jak nie wiem co :-)

często ludzie sukcesu, self made mani,  w wywiadach mówią, że wszystko zawdzięczają ciezkiej pracy i nic nie dostali za darmo.

Ja tam dostałam. Oprócz ciepłych słow, odwiedzających przyjaciół i kanapek Anety, byli też obcy ludzie, którzy chcieli mi po prostu pójść na rękę, coś pomóc.

A najprzyjemniejsze były przypadkowe spotkania z ludźmi, z którymi chodziłam do podstawówki, teraz przyszli z rodzinami, albo sami byli wystawcami... Przyszedł mój obecny szef z agencji (z dziećmi), nawet mnie poznał, a jego żona powiedziała, że czyta lb :)

zdjęcia z Planety do zobaczenia na fanpage'u ładnebebe na fb. Niestety - nie ma tam mnie :-(

21:50, batorysia
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 14 marca 2011
coś się ruszyło.

Kochani, dzięki wsparciu męża, dzieci i wciąz mnie dopingującej przyjaciółki - wreszcie debiutuję na rynku.

Zapraszam Was wszystkich na http://batorysia.blogspot.com/

Zobaczycie tam efekt mojej pracy, a z kilku produktów jestem naprawdę dumna.

Kołderki i śpiworki można zamówić bezpośrednio przez bloga, ale będzie mozna je tez zobaczyć podczas sobotniego (19 marca) jarmarku Planeta Dziecko http://planetadziecko.pl/jarmark.html 

- jak to zwykle bywa, w realu ręcznie szyte rzeczy są dużo piekniejsze niż na zdjęciach...

wstęp na jarmark jest bezpłatny,  a atrakcji będzie co niemiara. Wszystko na stronie organizatora.

Zapraszam serdecznie wszystkich, choć wiem, że dla wielu z Was jarmark nie po drodze... Proszę - trzymajcie za mnie kciuki! Bo mam straszną tremę.

11:17, batorysia
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 07 marca 2011
SAD

Mila pokazuje mi swój rysunek, a na nim - głowonóg ze smutną buzią.

-Patrz mamo, to jest Set.

-kto? (mam nadzieję, że nie uczą jej w przedszkolu o postaciach ze Starego Testamentu)

- No Seeet - niecierpliwi się Mila.

-Ale ja nie wiem, kto to jest Set - podpuszczam.

- Acha - mała rezygnuje - to ja teraz narysuję happy.

 

 

 

17:02, batorysia
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42